poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Podbiał pospolity

Czyli moja pierwsza wędrówka za ziołami...

Wczoraj  przez moją głupotę zmuszona zostałam do wyjechania rowerem ......do pracy. :)
o tym dlaczego przez głupotę moją własną będzie w poście o FOTELU........
 W każdym bądź razie przejażdżka rowerem do pracy w słoneczny ale wietrzny poranek sprawiła że w drodze powrotnej nie spiesząc się wcale do domu upajałam się śpiewem skowronków widokiem pasących się saren ,,,,zerkając szukałam wiosny i łapałam pierwsze ciepłe promyki słońca.........
    Przejeżdżałam właśnie koło rozlewiska;

niezbyt atrakcyjnie wyglądającego jeszcze,jak dojrzałam w suchych trawach pięknie rozkwitnięte  podbiały,

No i w głowie mi zaświrowało ,zaraz przypomniało mi się że rok wcześniej nie zdążyłam zerwać ani jednego kwiatka wszystko przekwitło zanim sobie przypomniałam o tej roślinie,a jej właściwości są bogate ;
   Działa wykrztuśnie - przede wszystkim,osłaniająco ,przeciwzapalnie,przeciwbakteryjnie,rozkurczowo,
Podbiał leczy kaszel, bronchity, astmy czyli wart jest schylenia się i zebrania  i kwiatów i liści,


Wróciłam do domu ,wypiłam kawę i zaraz po wybrałam się na zbiory ,przy okazji zrobiłam przegląd terenu,czyli sprawdziłam jak zboże  moje wygląda na polu po tej paskudnej zimie,Czy łąki już obeschły....no i przeszłam wzdłuż i w szerz całe rozlewisko odwiedzając stare ścieżki ,i łabędzia chyba tego samego od kilku lat.
      
Posiedziałam i podumałam nad brzegiem  (zawsze jest o czym rozmyślać a to miejsce jest idealne bezludne o tej porze roku) cykłam  kilka fotek.......i wróciłam do domu z koszyczkiem narwanych podbiałów :)
Teraz się zastanawiam czy je wszystkie ususzyć czy zrobić sobie syrop wykrztuśny ........?
      hhhhmmmmmmmmmm......

3 komentarze:

  1. Piękna i twórcza ta Twoja wycieczka.Jakże ciekawe może być czasem życie bez samochodu.A co do syropu to może lepsze będą z pączków sosnowych , a później z mniszka,ale nie wkraczam w Twoje plany.Jeśli masz ciut za dużo tych kwiatów-to wymienimy się na coś innego,np -niebawem będę zbierać sosnę :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taką wymiankę godzę się bez zastanowienia ;),a tak naprawdę zbierając miałam już w planie porcję dla Ciebie :)

      Usuń
  2. ja bym zrobiła nalewkę... ;)

    OdpowiedzUsuń